to Narodowy Dzień śmieciarza! Podziękujmy naszym zbieraczom odpadów.

(WIAT) — utrzymanie społeczności w czystości w całej Ameryce może nie być zabawną lub łatwą pracą, ale zdecydowanie jest to niezbędne. Zbieracze odpadów ciężko pracują, aby nasze miasta były wolne od śmieci i utrzymywały składowiska odpadów, często z niewielkim uznaniem dla ich wysiłków. Dzięki jednemu człowiekowi, nie jest to już niewdzięczna praca.

John Arwood, Prezes Arwood Waste National, rozpoczął działalność w branży odpadów i recyklingu w 1978 roku jako dziecko, przetwarzając resztki złomu z Huty swojego ojca na lokalnym złomowisku. W miarę jak arwood dorastał, stał się bardziej ambitny w swoich wysiłkach związanych z kolekcją. Zaczął zbierać odpady w swoim rodzinnym mieście, a w 1984 roku wylądował na kontrakcie transportującym odpady budowlane dla firmy budowlanej w Jacksonville na Florydzie. Do 2004 roku firma Arwood rozwinęła się w ogólnokrajową działalność, nadzorując Usuwanie odpadów, rozbiórki, przenośne urządzenia sanitarne i usługi wynajmu magazynów na terenie całego kraju.

arwood zrozumiał trudności związane z pracą w branży odpadów i dlatego w 2013 roku zainicjował Narodowy Dzień śmieciarza. W wywiadzie dla magazynu Waste Advantage w 2017 r. Arwood wyjaśnił, że chce rzucić światło na znaczenie branży odpadów i recyklingu. Od rozpoczęcia W 2013 roku, dzień uznania jest oficjalnie uznawany i jest obecnie obchodzony w wielu stanach i gminach. Obecnie w całej Ameryce jest ponad 400 proklamacji.

więc co można zrobić, aby pokazać dzięki kolektorom odpadów? Następnym razem, gdy ktoś odbierze Twoje śmieci w upalny letni dzień, daj mu butelkę wody. Jeśli masz numer lokalnego dostawcy usuwania odpadów, zadzwoń do niego i podziel się swoim uznaniem przez telefon. Nawet udostępnienie tego artykułu w mediach społecznościowych w celu szerzenia świadomości może znacznie przyczynić się do tego, aby ci niezbędni pracownicy czuli się doceniani. Cokolwiek robisz, nie śmieć.

jak zamierzasz dziękować lokalnemu pracownikowi usuwania odpadów? Daj mi znać na Twitterze: @NickErebia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.